Mój pierwszy komputer miał dysk twardy HDD o pojemności 2 GB, co było powalające jak ma tamte czasy. Dziś zawsze przy sobie noszę 32,5 GB. To niesamowite jak to wszystko szybko się rozwija.
Xperia arc obsługuje kart pamięci micro SD do 32 GB. To sporo miejsca do zagospodarowania. W zestawie znajdziecie 8 – gigówkę. Nie jest to mało, ale zawsze można mieć więcej – polecam taką dodatkową inwestycję. 32 GB znajdują się na karcie pamięci microSD wielkości paznokcia. Co w sobie kryją?
Xperia arc to całkiem wygodny bank pamięci, który mam zawsze przy sobie. Z jednej strony daje dostęp do danych zapisanych w chmurze a z drugiej do informacji zapisanych lokalnie. Dzisiaj zajmiemy się tym drugim nośnikiem. Swoją drogą do chmury nie jestem jeszcze przekonany w 100%. Są dane, które chce mieć zapisane tylko lokalnie. Xperia arc nie tylko magazynuje dane, ale daje także do nich dostęp, czyli nie jest tylko pendrivem. Zaletą jest to, że zawsze przy sobie mam najbardziej aktualne dane takie jak dokumenty, które mogę oczywiście edytować z poziomu smartphona.
Kabel microUSB jest bardzo popularny, ale jeżeli mamy taką możliwość, to dobrze go mieć przy sobie (podobnie jak słuchawki). Wtedy możemy być pewni, że skopiujemy, co będziemy chcieli a także podładujemy telefon z portu USB komputera. W poprzedniej pracy często zbierałem zdjęcia i filmy z imprez właśnie na Xperię przez kabel USB. W razie czego zawsze można próbować używać Bluetootha do tego samego celu.
Palmtop.pl
Jako redaktor naczelny palmtop.pl mam zawsze zwirtualizowaną redakcję w kieszeni: od dokumentów, kontaktów, przez statystyki. Całe tysiące plików. Nigdy nie wiadomo, kiedy takie informacje będą potrzebne, dlatego dobrze je mieć zawsze przy sobie. Dotyczy to także maili redakcyjnych: Xperia arc zapewnia do nich dostęp oczywiście online jak i do pobranych już także w trybie offline. Dotyczy to także maili prywatnych.
Blog Xperia arc
Mapa Sygic, geotaging
Kiedy zaczynasz mieszkać w nowym mieście w obcym kraju, a robiłem już to wiele razy, ulice wydają Ci się być zaprojektowane przez umysł szalonego architekta. Tym razem miałem łatwiej ponieważ notowałem sobie na mapie własne punkty za każdym razem, kiedy znajdowałem ciekawe miejsce. I tak mapa pokryła się restauracjami, pubami, fryzjerem, mieszkaniami znajomych z numerem mieszkania i nazwą ulicy itp. Mam bardzo kiepską orientację w przestrzeni. Własna mapa zapamiętana przez Xperię arc pomogła mi już nie jeden raz a GPS bezbłędnie poprowadzi we wskazane miejsce.
 |
| Xperia arc i Sygic: Bukareszt |
Mapa metra
Metro w Bukareszcie jest zaskakująco dobrze rozbudowane. Praktycznie nie mam potrzeby używania innego środka lokomocji. 4 linie metra oplatają to miasto niczym arterie krwionośne organizm. Jeżdżące wagoniki podziemnej kolejki odmierzają puls Bukaresztu. Pod ziemią mamy dostęp do Internetu mobilnego. To chyba najlepiej zorganizowana rzecz w całej Rumunii, wybudowana jeszcze przez
Ceauşescu. Rumuni mówią, że to jedna z niewielu rzeczy pozostawionych przez niego, która dobrze funkcjonuje. W bardziej zaawansowanych planach niż u nas na Euro 2012 jest budowa kolejnych trzech nitek pod ziemnej kolei! Miesięczny bilet na bukaresztańskie metro kosztuje równowartość śmiesznych 25 złotych.
Jak jesteś nowy w tym mieście, to czasami warto jest mieć przy sobie schemat tej podziemnej instalacji. W Xperii arc trzymam zdjęcie mapy bukaresztańskiego metra, dzięki czemu łatwiej jest planować trasy.
 |
| Metro w Bukareszcie |
Program zniżek
Moja firma zapewnia mnóstwo zniżek swoim pracownikom w różnych częściach Bukaresztu. Ciężko je wszystkie zapamiętać, ale mam zamiar już nie przepłacać jak ostatnio. Niewiedza kosztuje, może Xperia pomoże zaoszczędzić mi parę lejków? Na pewno. Trzymam te dane w pliku Worda, dzięki temu mogę wyszukiwać je po słowach kluczowych oraz logotypach. Jak jestem w jakimś miejscu, zawsze mogę sprawdzić, czy przysługuje mi jakaś zniżka.
Rozkład zajęć sportowych
Nie wklepywałem go do Outlooka, chyba nie ma takiej potrzeby. Po prostu zrobiłem zdjęcie ze strony internetowej klubu. Zajęć jest bardzo dużo, co godzinę inne od 6 rano do 23:00. Dobrze, że zawsze przy sobie mam to zdjęcie! Bez niego w życiu bym się w tym wszystkim nie odnalazł. A tak bez włączania Internetu szybko mogę ustalić na co ciekawego warto iść. Poza tym mamy tam też basen oraz siłownię, więc jest co robić.
Kalendarz
Dzięki możliwości
synchronizacji kalendarza z Outlookiem zawsze wiem, co ciekawego mam zaplanowanego ;-)
Kontakty
Galeria
Zdjęcia i filmy z bliskimi ułatwiają pokonywania granic. Jestem w Bukareszcie a bliskich mam w Polsce. Gdy tęsknię, przeglądam albumy.
Audiobooki/E-Booki
Czyli mobilne czytelnictwo. Na Xperii arc mam biblioteczkę zarówno audiobooków jak i e-booków. O ile te pierwsze pokochałem i słucham ich dość intensywnie, o tyle czytanie e-booków na sprzęcie mobilnym na dłuższą metę nie jest zbyt przyjemne.
Noszenie w kieszeni biblioteczki audiobooków to bardzo wygodna sprawa. W metrze, na lotnisku, na siłowni, w parku – zawsze mogę posłuchać książek. Tym bardziej, że w Bukareszcie mam mocno ograniczony dostęp do „analogowych książek” ; -)
Muzyka
Chyba nie trzeba się rozwodzić na ten temat. Audioteka ulubionych wykonawców zawsze przy sobie jest esencją każdego kombajnu multimedialnego.
Aktualnie testuję mobilną wersję znanego z blaszaków programu do słuchania muzyki WinAmp. Do pobrania za darmo z Android Market.
Filmy
Oglądanie filmów na Xperii arc to temat na inny post. Czasami przydaje się „zabijacz czasu” w postaci filmu fabularnego. Zawsze to lepsze niż rumuński film w autobusie z Bukaresztu do
Cluj-Napoca ;-)
W postaci filmów i mp3 na pokładzie Xperii arc znajduje się kolekcja kabaretów – na szybką poprawę humoru „jak znalazł”.
Na lato kabaret Ani mru mru i wakacje w Egipcie:
Zarządzanie plikami
Tą całą cyfrową skarbnicą danych pomoże zarządzać opisany już wcześniej manager plików
Astro, z którego możliwości korzystam bardzo często. Na karcie pamięci misroSD należy utworzyć logiczną i wygodną strukturę katalogów, gdzie będziemy organizować nasz mobilny cyfrowy bank danych.
Jako lekturę uzupełniającą polecam ku przestrodze i dla świadomości artykuł mojego autorstwa:
Co wiedzą o nas telefony?